piątek, 8 sierpnia 2014

Stosik

   Deszczowy piątkowy wieczór. Czas na herbatkę i... odrobinkę przyjemności:) A cóż może być przyjemniejszego niż wertowanie, przeglądanie i paplanie o książkach? Wąchanie ich po raz setny, a one wciąż tak pięknie pachną... Nie przedłużając - zapraszam na stos moich najnowszych cudowności:
1) Prawdziwa historia oparta na kłamstwach - Jennifer Clement - recenzyjna od Małej Kurki - mała wielka książka. Piękna, poetycka, pełna bólu zawartego nie tylko w kolejnych wierszach, ale również między wersami. Czytanie jej było istną ucztą obficie zakrapianą bólem istnienia i niesprawiedliwością losu, które sączyły się z każdej strony. Zbieram się, by ją rzetelnie zrecenzować, bo jest tego warta.
2) Morelowy sad - Amanda Coplin - recenzyjna dla LubimyCzytać.pl - kolejna z książek wydanych w ramach serii Kaszmirowej nowo powstałego wydawnictwa  Black Publishing. Jak dotąd mam z tą serią same pozytywne doświadczenie, mam więc nadzieję, że tak samo i tym razem będzie. To historia o ludziach, których ścieżki krzyżują się w krytycznych momentach ich żyć i o tym, co tacy ludzie mogą sobie zaoferować, nawet, jeśli ich spotkanie było dziełem zupełnego przypadku. Mam nadzieję na pełną mądrości życiowej powieść o szczęściu, co w łzach się rodzi, ale w takich cichych, bo rzewności nie lubię. Co dostanę? Zobaczymy.
3) Londyn NW - Zadie Smith - do recenzji od ZNAKu - po "Białych zębach" uzależniłam się od prozy tej angielskiej autorki. Od jej ciętego języka, nietuzinkowego poczucia humoru oraz trafności spostrzeżeń o życiu i świecie, o ludziach i lekkości pióra w ich wyrażaniu. Nie mogę się wprost doczekać, kiedy po nią sięgnę.  
4) Widziałam. Opowieści wojenne - Maria Wiernikowska - recenzyjna dla LubimyCzytać.pl - przeczytana, zrecenzowana; książka, która może rzucić całkiem nowe światło na Wasz światopogląd, może przewartościować Wasze priorytety, ale na pewno ukaże nam wojnę w całym jej okrucieństwie, bezsensie i destrukcyjnym wpływie nie na tych, co ją rozpętują, ale zwykłych szarych ludzi, którzy zawsze kończą jako mięso armatnie, w dosłownym tego słowa znaczeniu.
5) Transsyberyjska - Piotr Milewski - recenzyjna od księgarni Matras - wsiąść do pociągu byle jakiego... ja jednak nie zdaję się na przypadkowość, bo zamierzam wyruszyć w podróż po Rosji torami najsłynniejszej chyba na świecie kolei. Mam nadzieję po drodze obejrzeć wiele surowych krajobrazów, poznać niesamowitych ludzi i uchwycić choć cień majestatycznego ducha tego specyficznego państwa.
6) Stulecie - Herbjorg Wassmo - recenzyjna od Smaku Słowa - pochłonęła mnie ta książka bez reszty i odczuwam teraz coś w rodzaju książkowego kaca, bo ciężko mi wejść w świat innej powieści, gdyż moje myśli błądzą wciąż obok kobiet żyjących na przestrzeni całego wieku na mroźnej północy. Przepiękna, bardzo życiowa i wciągająca powieść. Właśnie na taką od dawna miałam ochotę.
7) Księga Diny - Herbjorg Wassmo - recenzyjna od Smaku Słowa - lekturę tej książki będę chyba odwlekać w nieskończoność, by wiedzieć, że kiedy moje pragnienie wejścia do świata narracji Wassmo osiągnie apogeum, będę miała pod ręką coś jej autorstwa (a niestety na polskim rynku ukazały się tylko 3 tytuły tej autorki; jest to jednak do nadrobienia i myślę, że mogłaby być to niezła inwestycja wydawnicza, więc Smaku Słowa, wiesz, co masz robić;)). Powieść o kobiecie osadzona w surowym norweskim klimacie to dla mnie wielka obietnica, klimatyczne okładki też robią dobrze opowieściom Wassmo. 
8) Dziewczyna, która sięgnęła nieba - Luca Di Fulvio - od wydawnictwa Prószyński i S-ka - odnośnie tej książki mam najmniej sprecyzowane oczekiwania. Wiem, że to powieść historyczna, że romans i że z Wenecją w tle; cała reszta niech pozostanie słodką (mam nadzieję) niespodzianką. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się ta książka jakimś dziwnym systemem skojarzeń z "Namiętnością" Winterson (może dlatego, że ta Wenecja), więc są to bardzo dobre skojarzenia:)
9) Zagadki Jeża Pepe. Kości - Rozalia Niedźwiedzka - do recenzji od wydawnictwa Raducha - bardzo, ale to bardzo fajne są książeczki o przygodach jeża detektywa. Mądre, pełne ciepła, pobudzające do myślenia i prowokujące do wyobrażania sobie i snucia domysłów. Jedną z książek z tej serii zrecenzowałam dla Was tu (KLIK), a jak znajdę wolną chwilkę i o tej Wam poopowiadam. 
10) Pożyczalscy idą w świat - Mary Norton - recenzyjna dla LubimyCzytać.pl - to druga spośród pięciotomowej sagi o dziejach rodziny malutkich ludzików wydanych nakładem Dwóch Sióstr z niesamowitymi ilustracjami Emilii Dziubak. Potrzymać ja w rękach to już rozkosz, a co dopiero zagłębić się w świat angielskiej klasyki z wyższej półki. Będzie to idealna lektura do poduszki dla mnie i Natka. Na piękne sny. Nie wiem tylko, czy najpierw nie postaram się o pierwszy tom, by czytać całość w kolejności. No zobaczymy.

   I jak Kochani, podoba się? Co już znacie? Co polecacie, odradzacie, na co sami macie chrapkę? Aha, i niezmiennie zapraszam na FANPAGE, każdy klik "Lubię to" to dla mnie niesamowita radocha. Sprawcie, bym tego wieczoru trochę z radości poskakała:) Będzie mi niesamowicie miło. 

18 komentarzy:

  1. Czytałam jedynie "Morelowy sad", który bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic stąd nie czytałam więc czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nic nie znam więc czekam z niecierpliwością na twoje opinie. najbardziej chyba mnie intryguje "Morelowy sad".

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudeńka. Niestety nie czytałam jeszcze żadnego z tych tytułów, ale jestem ciekawa praktycznie wszystkich... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Londyn NW" to świetna powieść, bardzo mi się podobała. Aż zazdroszczę możliwości przeczytania jej po raz pierwszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super stos, najbardziej zaciekawiło mnie Stulecie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że jest i książka dla małego czytelnika, czyli dla Natanka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie czytałam :( Ale super lektury widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja zacznę od tego, czego zazdroszczę, od Herbjorga! Kocham ponure, rodzinne sagi, a o tych dwóch tytułach nasłuchałam się tyle dobrego, że koniecznie muszę przeczytać! "Prawdziwa historia..." i mnie mocno poruszyła, niesamowita książka - czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie dosyć spore objętościowo :) Jest co czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Stulecie" mam już u siebie na półce. Życzę przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  12. transsyberyjską chętnie bym przeczytała. no i w ogóle.. fajne lekturki, miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Transsyberyjską mam zamiar wypożyczyć z biblioteki. Interesuje mnie również Morelowy sad, o którym naczytałam się wiele ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Księga Diny! Nie wiedziałam, że to na podstawie książki. Kiedyś oglądałam późną nocą film przyniesiony przez koleżankę, był tak dziki i niesamowity.

    Ech, muszę koniecznie się zabrać za Zadie Smith.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękności! Najbardziej zazdroszczę Ci "Morelowego sadu" ;)

    OdpowiedzUsuń